Bicie w sądy ma krótkie nogi
Politycy, którzy dziś grzmią, że Zbigniew Ziobro nie może liczyć w Polsce na uczciwy proces, za dwa lata sami będą – jeśli wygrają wybory – utyskiwać na trudności w przeprowadzaniu ekstradycji czy wykonaniu ENA.
Jestem chyba z ostatniego pokolenia, które do USA miało stosunek szczególny. Kolorowy świat dobrobytu robił wrażenie nawet oglądany w czarno-białym telewizorze, z założenia brudne grunge’owe dźwięki z Seattle nabierały w polskich uszach blichtru nowoczesności, a policjanci w filmach brutalnie rozprawiający się z przestępcami, z chwilą założenia kajdanek, nieodmiennie recytowali im pouczenie o przysługujących ich prawach. No i nikt jak Amerykanie nie kręcił takich dramatów sądowych, w których prawo zawsze triumfowało. Stany to była wolność, demokracja i jak śpiewał T. Love, najlepszy ketchup na świecie.
Dziś być może to ostatnie nadal jest prawdziwe, ale na pewno USA nie są już probierzem praworządności (jeśli kiedykolwiek rzeczywiście były), a Polacy, zwłaszcza ci, którzy PRL znają z książek, patrzą na ten kraj coraz bardziej racjonalnie. Jako na kraj, który owszem, demokrację ma ciągle na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)