Kotwica dla US Army w Polsce
Amerykańscy żołnierze nie wyjadą z Polski, jest nawet szansa na zwiększenie ich liczby – mówi gen. broni rez. dr Dariusz Łukowski, dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON, były szef BBN.
Ilu żołnierzy amerykańskich jest teraz w naszym kraju?
Mniej niż 10 tys. Mamy do czynienia z ciągłym, bieżącym ruchem tych żołnierzy między różnymi lokalizacjami, również w Europie i ze Stanami Zjednoczonymi. Następuje bardzo płynny przepływ ludzi, w związku z tym te liczby nigdy nie są stałe. Dokładne dane ma Inspektorat Wsparcia, dlatego że w ramach umowy z Amerykanami EDCA realizuje on zadania związane z zabezpieczeniem wojsk amerykańskich. Z umowy tej wynika, że pobyt żołnierzy amerykańskich w Polsce jest w całości przez nas finansowany.
Ile wydajemy pieniędzy z naszego budżetu na jednego żołnierza?
Ok. 15 tys. dol. rocznie. Oczywiście ten koszt byłby wyższy, gdybyśmy mówili o stałej obecności, bo wtedy trzeba byłoby doliczyć koszty związane np. z miejscem zamieszkania dla ich rodzin, utrzymania dzieci w przedszkolach czy szkołach. Teraz mówimy głównie o obecności rotacyjnej. Ale być może dojdzie do realizacji założeń o zwiększeniu obecności wojsk amerykańskich, takie rozmowy są już prowadzone z Amerykanami, wbrew temu, co dzisiaj obserwujemy w sprawie rotacji. To moim zdaniem sytuacja przejściowa.
Co zatem wiemy na temat wstrzymania rotacji ciężkiej brygady pancernej do Polski? Obserwujemy mnóstwo niedopowiedzeń, a komunikaty strony amerykańskiej są nie do końca jasne.
Prezydent Donald Trump...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
