Pasja, energia i zaufanie
To była podróż pełna ostrych zakrętów, ale po 22 latach Arsenal wrócił w końcu na angielski tron. Pomógł trener Mikel Arteta.
Był maj 2004 r. Anglia dopiero szykowała się na przyjście Jose Mourinho, który poprowadził właśnie Porto do zwycięstwa w Lidze Mistrzów, a w Premier League największe emocje wzbudzała rywalizacja Arsene'a Wengera z sir Aleksem Fergusonem.
Częściej po trofea sięgał trener Manchesteru United, ale tamtej wiosny nie było mocnych na piłkarzy Wengera. Nazwano ich „The Invincibles” („Niezwyciężeni”), bo tytuł mistrza Anglii zdobyli, nie ponosząc w 38 meczach ani jednej porażki.
Nikt nie przypuszczał, że już rok później Arsenal będzie musiał ustąpić miejsca na tronie Chelsea, a powrót na szczyt Premier League zajmie mu ponad dwie dekady.
To był czas bólu, rozczarowań, niespełnionych obietnic i zawiedzionych nadziei. Trwał tak długo, że wielu mogło już zwątpić albo pomyśleć, że nad Kanonierami wisi jakieś fatum. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, co wydarzyło się dwa lata temu, gdy wypuścili tytuł z rąk na finiszu, kończąc sezon dwa punkty za Manchesterem City? Teraz wreszcie los im sprzyjał, ale na to szczęście musieli mocno...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
