Po prostu redaktor
Były minister, będąc stroną procesu przed sądem opinii publicznej, nie powinien stawać się sędzią we własnej sprawie i jako dziennikarz nazywany korespondentem przedstawiać swojej linii obrony jako stanowiska bezstronnych i obiektywnych mediów.
Profesje adwokatów i dziennikarzy są podobne – jedni i drudzy operują słowem. Adwokaci przekonują sąd do swojej wizji rozstrzygnięcia sprawy, a dziennikarze komentują czytelnikom rzeczywistość. W obu przypadkach ustawy i kodeksy etyczne regulują zawodowe wzorce zachowania. W ich ramach adwokaci muszą działać zgodnie z regułami i na korzyść klientów, zaś dziennikarze informować odbiorców w sposób obiektywny i bezstronny.
Piszę o tych dwóch grupach zawodowych po makabrycznym śnie, w którym członkowie grup przestępczych zaczęli masowo wstępować do adwokatury. Podania o przyjęcie uzasadniali swoim bogatym doświadczeniem i kwalifikacjami zdobytymi w trakcie postępowań sądowych, w których występowali jako oskarżeni, a także umiejętnościami ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości.
Przestępcy w togach
Teraz zdecydowali się wstępować do adwokatury, by móc, wykorzystując swoje kryminalne doświadczenia, bronić już w togach zarówno siebie, jak i kolegów. Liczebność takich nowych członków palestry spowodowała, że szybko zdobyli dominującą pozycję w samorządzie, wybierając do jego władz szefów największych grup przestępczych.
Obudziłem się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)