Nadchodzi nowy etap wojny?
Emmanuel Macron zadzwonił do Aleksandra Łukaszenki. Swiatłana Cichanouska po raz pierwszy udała się do Kijowa. Czy to zwiastuje nowy etap wojny Rosji z Ukrainą?
Wsiadając do ukraińskiego pociągu na dworcu w Przemyślu, liderka wolnej Białorusi Swiatłana Cichanouska otrzymała bilet, w którym w nietypowy sposób opisano stacje na trasie jej podróży: Przemyśl – Wolny Kijów – Swobodny Mińsk.
W bilecie zaznaczono też, że ma status dyplomatyczny, którym posługują się, jadąc do Kijowa, delegacje obcych państw i przywódcy zagraniczni. Na zaproszenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wypchnięta z kraju rywalka Łukaszenki w wyborach 2020 r. po raz pierwszy w poniedziałek udała się na Ukrainę.
Dotychczas władze w Kijowie, nawet przez pierwsze lata wielkiej wojny z Rosją (która zaczęła się od uderzenia rosyjskiej armii również z terytorium Białorusi), unikały kontaktów z liderką białoruskiej opozycji demokratycznej.
W kuluarach ukraińskiej polityki tłumaczono, że Kijów „nie chce prowokować Łukaszenki” i chce w ten sposób uniknąć powtórnego uderzenia z północy. Sytuacja nagle się zmieniła w styczniu 2026 r., gdy ukraiński przywódca po raz pierwszy przeprowadził spotkanie z Cichanouską w Wilnie. Powody wolty Kijowa wobec Mińska brzmią niepokojąco.
Zełenski ostrzega Europę i wzmacnia granicę z Białorusią
W piątek Zełenski udał się do Równego i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
