Kulisy alarmu u mamy prezydenta
Sprawca fałszywego zgłoszenia w domu rodziny prezydenta, by ukryć tożsamość, wykorzystał tzw. trasowanie cebulowe. Jest podejrzenie, że miał dostęp do komunikacji pomiędzy służbami albo był w pobliżu i obserwował działania strażaków.
Akcja fałszywych zgłoszeń o pożarach, próbach samobójczych, zagrożeniu życia domowników przybiera na sile. Po sobotnim fałszywym alarmie w mieszkaniu matki prezydenta Karola Nawrockiego służby wyważyły drzwi i weszły do środka. Najpierw było zgłoszenie o pożarze, a potem o zagrożeniu życia dziecka. Pożaru nie było, w mieszkaniu znajdowały się tylko zwierzęta. Dzień wcześniej podobne zgłoszenie dotyczyło lokalu Sławomira Cenckiewicza, byłego szefa BBN. Prowokatorzy mieli doskonałe rozpoznanie – zaatakowali, gdy w obu mieszkaniach nie było nikogo z domowników.
Sprawca użył aplikacji Alarm 112, wysyłając wiadomość SMS z numeru telefonu, który został już ustalony przez służby. – Wiemy, na kogo jest zarejestrowany. Ustalamy, gdzie przebywa ta osoba i co ma wspólnego z tym zdarzeniem – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Mariusz Duszyński, rzecznik gdańskiej prokuratury, która w poniedziałek wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Według naszych nieoficjalnych informacji służby podejrzewają, że fałszywe zgłoszenia dotyczące mieszkania rodziny prezydenta zostały dla kamuflażu wysłane z wykorzystaniem tzw. sieci tor, czyli trasowania cebulowego (z ang. onion routing). Technika ta służy do anonimowej komunikacji w sieci.
Cebulowe zacieranie śladów
Nazwa „cebula” odnosi się do tego, że potrafi mieć kilkadziesiąt, a może i więcej warstw zabezpieczenia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)