„Trzecia tura” wyborów w Krakowie to efekt ustrojowego paradoksu
Instytucja referendum, która w założeniu ma być obywatelskim bezpiecznikiem, coraz częściej staje się ustrojową pułapką i narzędziem politycznego rewanżu.
Oddwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego zaledwie dwa lata po zaprzysiężeniu oraz ubiegłoroczne, przedwczesne skrócenie kadencji prezydent Agnieszki Rupniewskiej w Zabrzu obnażają poważne niedoskonałości w architekturze polskiej demokracji lokalnej. Instytucja referendum, która w założeniu ma być obywatelskim bezpiecznikiem, coraz częściej staje się ustrojową pułapką i narzędziem politycznego rewanżu.
Pięcioletnia umowa społeczna
Wybory samorządowe często są określane jako pięcioletnia umowa społeczna. Obywatele powierzają kandydatowi mandat, a ten w zamian otrzymuje czas niezbędny na realizację swojego programu. W realiach polskiej administracji, obwarowanej rygorami zamówień publicznych i wieloletnimi cyklami inwestycyjnymi, ten czas jest kluczowy.
Tymczasem próby odwołania włodarza kilkanaście miesięcy po wyborach budzą wątpliwości systemowe. Rzadko są one...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)