Czy safe harbour dla transakcji finansowych to realne uproszczenie
Mechanizm safe harbour, który umożliwia ograniczenie zakresu obowiązków dokumentacyjnych i sprawozdawczych podatnika w obszarze cen transferowych, funkcjonuje już pięć lat. Możliwości skorzystania z tego rozwiązania są jednak ograniczone.
Safe harbour to rozwiązanie funkcjonujące w polskich przepisach dotyczących cen transferowych już od pięciu lat. Umożliwia ono podatnikowi rezygnację ze sporządzenia lokalnej dokumentacji cen transferowych (w tym także analizy porównawczej) dla transakcji spełniającej ustawowe kryteria, a jednocześnie pozwala na objęcie takiej transakcji uproszczonym obowiązkiem raportowania w ramach informacji o cenach transferowych TPR. Pięcioletni okres obowiązywania tych regulacji to idealny moment, aby ocenić ich praktyczne stosowanie, w szczególności pod kątem zgodności z założeniami ustawodawcy, rzeczywiste wykorzystanie przez podatników oraz adekwatność przyjętych kryteriów, umożliwiających skorzystanie z uproszczenia, do realiów gospodarczych.
W przypadku transakcji finansowych rozwiązanie to wynika z art. 11g ustawy o CIT oraz art. 23s ustawy o PIT i obejmuje swoim zakresem transakcje dotyczące pożyczek, a także kredytów i emisji obligacji. Oprócz ograniczenia obowiązków dokumentacyjnych, zastosowanie mechanizmu safe harbour zmniejsza również ryzyko w zakresie możliwości zakwestionowania przez organy podatkowe ceny transferowej, mającej zastosowanej w transakcji. Spełnienie ustawowych warunków przewidzianych dla mechanizmu safe harbour oznacza bowiem uznanie warunków transakcji za rynkowe.
W celu skorzystania z mechanizmu safe harbour,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)