Elektryki przyspieszają w Polsce nawet bez dotacji
W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. liczba elektrycznych aut osobowych i użytkowych w naszym kraju wzrosła aż o 46 proc., licząc rok do roku. Popyt rośnie, także na rynku wtórnym.
Wbrew wcześniejszym obawom, zakręcenie z końcem stycznia 2026 r. kurka z rządowymi dopłatami programu „NaszEauto” nie zatrzymało popytu na samochody elektryczne. W końcu kwietnia 2026 r. liczba zarejestrowanych pojazdów osobowych w pełni elektrycznych sięgnęła w Polsce 135,4 tys., a ładowanych z gniazdka hybryd plug-in – 137,7 tys. W sumie w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. liczba bateryjnych aut osobowych i użytkowych zwiększyła się o niemal 15,4 tys., czyli o 46 proc. w porównaniu do okresu styczeń – kwiecień ubiegłego roku – wynika z Licznika Elektromobilności, uruchomionego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM).
– To kolejny miesiąc, w którym odnotowaliśmy lepszy wynik rejestracji osobowych aut elektrycznych niż w roku ubiegłym – mówi Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM.
– Analiza wyników wskazuje, że rejestracje samochodów bateryjnych wróciły do poziomu sprzed wprowadzenia programu „NaszEauto” – uważa Jakub Faryś, prezes PZPM.
Europa jedzie z prądem
Polska jest na szerokiej fali, bo elektryków szybko przybywa na całym rynku europejskim. Jak podało w środę Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów ACEA, sprzedaż osobowych samochodów elektrycznych w UE...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
