Dynastia paryska
Luis Enrique stworzył maszynę, która może przez lata dominować w europejskim futbolu. Przed Paris Saint-Germain tylko Real Madryt zdołał obronić tytuł w Lidze Mistrzów.
Jako piłkarz nigdy nie wzniósł w górę najważniejszego klubowego pucharu, chociaż grał i w Realu, i w Barcelonie.
Jako trener dołączył w sobotę do elitarnego grona szkoleniowców, którzy prowadzili swoje drużyny do trzech triumfów. W tej zacnej grupie są Bob Paisley (1977, 1978 i 1981 z Liverpoolem), Zinedine Zidane (2016, 2017 i 2018 z Realem) i Pep Guardiola (2009 i 2011 z Barceloną, 2023 z Manchesterem City). Wyprzedza ich tylko Carlo Ancelotti z pięcioma trofeami (2003 i 2007 z Milanem, 2014, 2022 i 2024 z Realem). Ale Luis Enrique może zaatakować i ten rekord, a jeszcze przy okazji zostać w przyszłości pierwszym, który wygrałby Ligę Mistrzów z trzema różnymi zespołami.
Skuteczności mogą mu pozazdrościć koledzy po fachu. Zwyciężał w 16 z 19 finałów, w których prowadził Barcelonę i PSG. Niedawno obchodził 56. urodziny i zaskoczył wyznaniem, że...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
