Samorządowiec musi liczyć się z groźbą referendum
Żadna funkcja nie jest dana raz na zawsze. Trzeba robić swoje, a zadania wykonywać jak najlepiej, aby mieszkańcy czuli, że mają dobrego włodarza i są pod dobrą opieką – mówi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.
Pani prezydent, ile linii tramwajowych jest w Łodzi?
Oj, dużo. Mamy 22 linie tramwajowe, w tym trzy podmiejskie.
A ostatnia, zupełnie nowa, kiedy została wybudowana?
Ostatnia rozbudowa była w 2015 r. Wtedy tramwaje pojechały na Olechów i Janów. A teraz budowane są kolejne odcinki nowych linii. Skomunikują Nowe Centrum Łodzi z resztą miasta na wschodzie. Co bardzo istotne, obejmą również jeden z najbardziej obciążonych komunikacyjnie odcinków – Broniewskiego między Żeromskiego a Kilińskiego. To jest w trakcie realizacji.
Właśnie, miasto niedawno rozstrzygnęło przetarg na wykonanie torowiska w Nowym Centrum Łodzi i jeszcze przed wakacjami miała rozpocząć się budowa tej trasy wzdłuż alei Grohmanów i ulicy Wierzbowej. Jednak jeden z oferentów odwołał się od wyniku przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej. Więc kiedy ta inwestycja może ruszyć?
Poszło odwołanie do KIO i musimy poczekać na rozstrzygnięcie. Prawo w Polsce obowiązuje i trzeba to szanować. Najważniejsze, że wszystkie złożone oferty były w granicach ceny, którą przewidzieliśmy, a nawet ciut poniżej. Jest czterech oferentów, a jeden z nich się odwołał – miał do tego prawo. Nie mamy na to wpływu. Czekamy na Krajową Izbę Odwoławczą i jej werdykt w tej sprawie.
Dlaczego ta inwestycja jest dla Łodzi ważna?...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
