Asesorzy gorszego sortu
Powołani na asesorów sądu administracyjnego muszą dalej czekać na kontrasygnatę premiera.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że poza jego kompetencjami pozostaje zbadanie, czy premier rządu RP ma obowiązek podpisania postanowienia prezydenta o nominacji na asesora sądu administracyjnego.
Na taką kontrasygnatę premiera oczekuje od kilkunastu miesięcy w sumie 18 asesorów. Powodem zwłoki jest fakt, że zostali oni powołani na podstawie rekomendacji poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa.
Co ciekawe, Donald Tusk nie ma takich obiekcji przy asesorach sądów powszechnych. Dotychczas już kontrasygnował ok. 170 postanowień prezydenta o ich powołaniu.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)