Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pójście do sądu może oznaczać niegospodarność

30 czerwca 2026 | Gość ,,Rzeczpospolitej'' | Norbert Nowotnik

Urzędnik nie powinien iść do sądu tylko dlatego, że obawia się podpisania ugody. Jeżeli byłaby korzystniejsza niż wyrok, to rezygnacja z niej może uderzać w finanse publiczne – mówi „Rzeczpospolitej” Mariusz Haładyj, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

NIK chce sprawdzić w przyszłym roku, jak administracja publiczna zarządza sporami z przedsiębiorcami. Urzędy kierują te spory na drogę sądową mimo ryzyka przegranej, choć mogłyby zawrzeć korzystniejszą niż wyrok ugodę. Skąd pomysł na tego rodzaju kontrolę?

Punktem wyjścia jest proste pytanie: czy państwo nie płaci zbyt dużo za spory, które można by zakończyć szybciej i taniej. Dla mnie zarządzanie sporami to nie jest tylko kwestia prawna, lecz ważny element gospodarowania środkami publicznymi. Bo gdy mówimy o pozasądowych metodach rozwiązywania sporów, pierwsze skojarzenie jest zwykle takie, że chodzi o czas i koszty. Postępowania sądowe trwają bardzo długo, więc mediacja albo negocjacje pozwalają szybciej zakończyć sprawę i ograniczyć koszty.

Dla mnie jednak równie ważny jest, a może nawet ważniejszy, obowiązek dbałości o grosz publiczny i osiąganie możliwie najlepszego bilansu finansowego sporu. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych podmiot publiczny może podpisać ugodę, jeżeli jej warunki są korzystniejsze niż potencjalny wynik postępowania sądowego. To jest bardzo istotne założenie. Wybór ścieżki rozwiązania sporu to nic innego jak gospodarowanie środkami publicznymi, które podlega analogicznym zasadom, jak każda inna decyzja pociągająca za sobą wydatki ze środków publicznych. A biorąc pod uwagę skalę sporów, suma, o której rozmawiamy...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13516

Wydanie: 13516

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij