Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu: Via Francigena

17 lipca 2026 | Rzecz o historii | Grzegorz Cygonik
San Gimignano – jedno z najpiękniejszych miast włoskich, nazywane toskańskim Manhattanem. Opodal miasta przebiegał szlak pielgrzymkowy i handlowy do Rzymu – Via Francigena. Dzisiaj jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych włoskich miast
autor zdjęcia: ZABELA23/SHUTTERSTOCK
źródło: Rzeczpospolita
San Gimignano – jedno z najpiękniejszych miast włoskich, nazywane toskańskim Manhattanem. Opodal miasta przebiegał szlak pielgrzymkowy i handlowy do Rzymu – Via Francigena. Dzisiaj jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych włoskich miast
Fasada katedry San Lorenzo w Viterbo we Włoszech, w mieście na trasie pątniczej do Rzymu
autor zdjęcia: LCANEVA/SHUTTERSTOCK
źródło: Rzeczpospolita
Fasada katedry San Lorenzo w Viterbo we Włoszech, w mieście na trasie pątniczej do Rzymu
W krypcie kościoła parafialnego Santa Maria Assunta w Monteriggioni urządzono stałą wystawę poświęconą Via Francigena, ze szczególnym uwzględnieniem jej części sieneńskiej. Na murach świątyni odnajdziemy charakterystyczne oznaczenie trasy pielgrzymkowej do Rzymu – Via Francigena
autor zdjęcia: JORGE ANASTACIO/SHUTTERSTOCK
źródło: Rzeczpospolita
W krypcie kościoła parafialnego Santa Maria Assunta w Monteriggioni urządzono stałą wystawę poświęconą Via Francigena, ze szczególnym uwzględnieniem jej części sieneńskiej. Na murach świątyni odnajdziemy charakterystyczne oznaczenie trasy pielgrzymkowej do Rzymu – Via Francigena

Historycy szacują, że szlak z Canterbury do Rzymu liczył około 1700 kilometrów. Pokonanie go zajmowało przeciętnie od 70 do 90 dni. W 990 r. wyruszył nim arcybiskup Sigeric. W kolejnych wiekach był nie tylko drogą pielgrzymów, ale też szlakiem wymiany towarów i idei.

W 990 r. arcybiskup Canterbury wyruszył w drogę. Sigeric nie był zwykłym pielgrzymem, ponieważ jako zwierzchnik Kościoła w Anglii jechał do Rzymu po paliusz – wełnianą stułę nakładaną na ramiona arcybiskupów, znak władzy i bezpośredniej zależności od papieża. Bez niego jego godność pozostawała niepełna. Paliusz mógł nadać wyłącznie biskup Rzymu.

Podróż zaczynała się na krańcu znanego świata. Z Canterbury Sigeric przeprawił się przez kanał La Manche, a potem ruszył na południe przez ziemie Franków. Europa końca X stulecia była mozaiką księstw, opactw i warowni, połączonych siecią dróg pamiętających jeszcze czasy rzymskie. Ale nie był to świat bezpieczny. Granice były płynne, gościńce pełne rabusiów, a przeprawy przez rzeki i góry zależały od pogody i dobrej woli lokalnych władców.

Sigeric podróżował konno, z niewielką świtą. Każdego dnia wybierał starannie miejsce noclegu. Najtrudniejszym momentem była przeprawa przez Alpy. Wielka Przełęcz Świętego Bernarda, jedna z najwyżej położonych dróg Europy, już wtedy była miejscem śmiercionośnym. Śnieg potrafił tutaj spaść nagle, a burze odcinały wędrowców od świata. Hospicjum prowadzone przez zakonników było jedyną gwarancją przetrwania. Biskup Sigeric wspomniał je krótko: „Sce Maurici” – bez słowa o wysiłku, zimnie czy też...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13531

Wydanie: 13531

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij