Francja spojrzała śmierci w oczy
Po wielu latach dyskusji Zgromadzenie Narodowe legalizuje eutanazję pod ściśle określonymi warunkami. W ślady Francji może pójść Wielka Brytania. Czy to uruchomi rewolucję cywilizacyjną w całej wolnej Europie?
– Ta ustawa będzie oznaczała, że spojrzymy śmierci prosto w oczy – mówił w marcu 2024 r. Emmanuel Macron. Już w kampanii wyborczej, która zaprowadziła go do Pałacu Elizejskiego w maju 2017 r., prezydent zapowiedział uchwalenie przepisów, które umożliwią pomoc lekarzy w zakończeniu życia. Miała pomóc osobom dotkniętym nieuleczalną chorobą w fazie zaawansowanej lub terminalnej, która powoduje cierpienia fizyczne lub psychiczne nie do wytrzymania. W czasie pierwszej kadencji Macron zrobił jednak w tej sprawie niewiele. Obawiał się kolejnego sporu, który będzie rozdzierał i tak już bardzo spolaryzowany kraj.
Teraz jednak wiele do stracenia nie ma: bez większości w parlamencie, w sprawach wewnętrznych zrobić może niewiele. Legalizacja eutanazji oznacza natomiast, że dołącza do wąskiego grona francuskich przywódców, którzy doprowadzili do fundamentalnych i nieodwracalnych zmian cywilizacyjnych.
O połowie zgonów we Francji decydują lekarze
Za sprawą liberalnego prezydenta Valéry Giscarda d’Estaing 17 stycznia 1975 r. została zalegalizowana aborcja. Przeszła do historii pod nazwą ustawy Simone Veil od ówczesnej minister zdrowia żydowskiego pochodzenia, która ocalała wraz z siostrami z Auschwitz, ale straciła tu rodziców i brata....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
