Polska ma coraz większy deficyt
Ten rok prawdopodobnie przyniesie dalsze pogłębienie deficytu w handlu. Importujemy, bo gospodarka się rozwija, a nie eksportujemy, bo Zachód złapał zadyszkę. Czy mocno ujemne saldo w handlu z zagranicą powinno budzić niepokój?
12,5 mld zł – tyle deficytu w handlu towarami nagromadziło się w polskiej gospodarce od początku roku. Wyliczenia Głównego Urzędu Statystycznego za okres styczeń-maj (bo tego okresu dotyczy ta wartość) wskazują, że ten rok, podobnie jak poprzedni, zapewne również zakończymy pod kreską.
Od nadwyżki do deficytu
Tak duży minus to przede wszystkim efekt bardzo niekorzystnej relacji handlowej od lat utrzymywanej z Chinami. Z 680 mld zł zakupów, jakich Polska dokonała za granicą od stycznia do maja, aż 106 mld zł to zakupy z „największej fabryki świata” (15,6 proc. ogółu). Do kwestii nierównowagi handlowej z Chinami odnosił się w rozmowie z „Rz” przedstawiciel tamtejszego MSZ, zapewniając, że Pekin „rozumie obawy Polski”.Więcej niż w drugiej gospodarce świata, bo 129 mld zł, wydaliśmy wprawdzie w Niemczech, ale na tym kierunku od lat utrzymujemy dodatnie saldo, bo Niemcy rewanżują nam się, płacąc 177 mld zł za towary w ciągu pięciu miesięcy tego roku. W przypadku ChRL, eksport nie zakopuje...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
