Jak zmienić system bez rewolucji
Reformę ochrony zdrowia trzeba zacząć od zmian w rozporządzeniach koszykowych i wycenie świadczeń. Do tego nie jest potrzebna zgoda w koalicji ani podpis prezydenta Karola Nawrockiego.
– Znaleźliśmy się w wyjątkowym, wręcz historycznym momencie, który stwarzał szansę na rozpoczęcie prawdziwej reformy systemu ochrony zdrowia – mówi „Rzeczpospolitej” prof. dr hab. n. med. Piotr Czauderna, doradca społeczny prezydenta RP. Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego, którą ujawnił portal Zero.pl, zapoczątkowała ogólnonarodową dyskusję na temat kondycji polskiej opieki zdrowotnej.
– Myślę, że społeczeństwo byłoby dziś gotowe zrozumieć i zaakceptować, że dotychczasowy model się wyczerpał; że nie wystarczy go doraźnie naprawiać, tylko trzeba zacząć budować zupełnie nowy system – ocenia prof. Czauderna.
Polski system ochrony zdrowia nie potrzebuje kolejnej listy drobnych napraw, lecz radykalnej zmiany reguł gry. – Potrzebujemy pozbyć się pseudorynku, który – jak pokazują głośne afery – sprzyja przechwytywaniu publicznych pieniędzy z NFZ, a zapewnić więcej odpowiedzialności, skuteczności, sprawiedliwości i dostępności – komentuje dr n. med. Maria Libura z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
Od czego należałoby rozpocząć reformowanie systemu, żeby zlikwidować źródło patologii, a nie naprawiać ich skutki?
Mapa potrzeb zdrowotnych wyznaczy kierunek zmian
– Trzeba robić to, co jest realne na dzisiaj – mówi „Rz” Andrzej Jacyna, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Oznacza to, że rząd musi brać pod uwagę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
