Nowa, lepsza abolicja, czyli jak wrócić na estoński CIT i odzyskać podatek
Spółki, które straciły prawo do korzystnego rozliczenia z powodu formalnych błędów przy składaniu sprawozdania, będą mogły do niego wrócić i wystąpić o zwrot nadpłaconego podatku. Ministerstwo Finansów rzuca im koło ratunkowe.
Skarbówka chce darować winy spółkom, które przy wyborze estońskiego CIT nie dopełniły wszystkich formalności. I szykuje „szczególną regulację o charakterze abolicyjnym”. Znajdziemy ją w projekcie nowelizacji ustaw o PIT i o CIT, którym ma się zająć Stały Komitet Rady Ministrów.
– W pierwszych wersjach projektu abolicja była dość ograniczona, w ostatnich została poszerzona – mówi Mateusz Hołysz, radca prawny i doradca podatkowy, właściciel indywidualnej kancelarii.
– To dobra propozycja, choć nie mogę się oprzeć wrażeniu, że MF rozwiązuje problemy, które samo stworzyło, poprzez zbyt formalne stosowanie przepisów – mówi Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy, ekspert w Alliance Business Connect.
Przypomnijmy, że estoński CIT, w polskiej wersji zwany ryczałtem od dochodów spółek, to specjalny system rozliczenia dla firm, które zarobione pieniądze przeznaczają na rozwój działalności. Nie muszą płacić podatku od bieżącego dochodu. Odprowadzają go dopiero wtedy, gdy przekazują zysk wspólnikom.
– Efektywne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)