Zagubieni w procedurach
Mam wrażenie, że biskupi, zagłębiając się w niuansach prawnych dotyczących komisji do spraw wykorzystywania małoletnich w Kościele, zgubili po drodze istotę rzeczy – sprawiedliwość i pojednanie.
„A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 7-8), czyli o przewlekłości postępowania
Katolicka Agencja Informacyjna podała, że zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości Komisja niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce (dalej: Komisja) jest niezgodna z prawem. Depesza została opublikowana po ujawnieniu przez portal Więź (wiez.pl) treści uwag organów państwowych do statutu Komisji. Dokument, który decyzją Konferencji Episkopatu Polski (KEP) nie został podany do publicznej wiadomości, podlega takim konsultacjom z uwagi na tryb uzyskiwania osobowości prawnej ukształtowany przez art. 10 ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Niektóre kościelne jednostki organizacyjne uzyskują osobowość prawną w drodze rozporządzenia wydanego na wniosek właściwej władzy kościelnej. A przecież rozporządzenia nie można wydać bez przeprowadzenia stosownych konsultacji. Nie można go też wydać, gdy konsultacje wykażą sprzeczność statutu z prawem. Czy więc długo oczekiwana Komisja nie powstanie? I czy to wina Ministerstwa Sprawiedliwości?
Powracający temat
Zdaję sobie sprawę, że czytelnicy mogą być...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)