Nie potrafimy zarabiać na arabach
Po aukcji Pride of Poland minister rolnictwa Stefan Krajewski ogłosił, że stadniny koni arabskich „można prowadzić dobrze i czerpać z nich zyski”. Problem w tym, że od objęcia władzy przez nową koalicję przyniosły one ponad 10 mln zł strat.
W niedzielę 9 sierpnia odbyła się w Janowie Podlaskim coroczna aukcja koni arabskich Pride of Poland, podczas której sprzedano 16 koni za 1 mln euro, czyli około 4,3 mln zł. Pochodziły z państwowych stadnin w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce, a najwyższą cenę 160 tys. euro, czyli około 688 tys. zł, osiągnęła klacz Pila, kupiona przez nabywcę z Belgii.
Wyniki aukcji, a zwłaszcza fakt sprzedaży wszystkich wystawionych koni, co rzadko zdarza się podczas Pride of Poland, za wielki sukces uznali politycy koalicji, szczególnie ludowcy, którym podlegają nadzorujące stadniny Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
– Obietnice stały się faktem. Przywracamy odpowiednią rangę i pozycję hodowli konia arabskiego w Polsce. Na sukces ten pracują ludzie z pasją. A nie osoby, które dopiero szukają tu swoich... intencji, jak bywało za czasów rządów naszych poprzedników. Pokazujemy, że spółki Skarbu Państwa można prowadzić dobrze i czerpać z nich zyski – ogłosił minister rolnictwa Stefan Krajewski z PSL.
Problem w tym, że – jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” – stadniny wcale nie przynoszą zysków, lecz straty. Świadczą o tym wyniki dwóch najbardziej znanych: w Janowie Podlaskim i Michałowie.
Karuzela kadrowa i kontrole stadnin
W 2025 r. strata SK Janów Podlaski wyniosła 0,98...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
