Patrioty to nie tylko polska decyzja
Dyskusja o przekazaniu Ukrainie rakiet do systemu Patriot często pomija fakt, że to w dużej mierze decyzja sojuszników – i to do niej dopasuje się polski rząd.
Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa to obecnie jedne z kluczowych zdolności na polu walki, o czym codziennie możemy się przekonać, obserwując konflikt ukraińsko – rosyjski. Niszczenie infrastruktury krytycznej – m.in. elektrociepłowni czy magazynów – jest na porządku dziennym. To właśnie dlatego prezydent Wołodymyr Zełenski apeluje o kolejne dostawy pocisków do systemów OPL.
Pamiętając o tym, że ten sam prezydent, który teraz zwraca się do Polski o pociski PAC-3, nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”, formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo na Wołyniu, warto przeanalizować, co faktycznie mamy i co moglibyśmy przekazać sąsiadom ze wschodu.
Wojsko Polskie dysponuje obecnie dwiema bateriami systemu Patriot, które są w pełnej gotowości bojowej, a które zamówiliśmy w 2018 r. To w sumie 16 wyrzutni. Przy okazji tego zakupu zakontraktowaliśmy też ok. 200...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
