Rośnie sprzeciw wobec centrów danych AI
W USA narasta społeczny sprzeciw wobec centrów danych AI. Odbija się to na politykach po obu stronach podziału partyjnego.
Jeszcze do niedawna władze wielu amerykańskich stanów z otwartymi ramionami przyjmowały centra danych, które przechowują i przetwarzają ogromne ilości informacji, m.in. dlatego, że zapewniają one stabilne wpływy podatkowe.
Ponad dekadę temu Teksas wprowadził ulgi podatkowe dla centrów danych, aby zachęcić firmy technologiczne do inwestowania w tym stanie. Później administracja obecnego gubernatora Grega Abbotta aktywnie wspierała rozwój tego sektora. W listopadzie ubiegłego roku Abbott z dumą ogłosił kolejną, wartą 40 mld dol. inwestycję Google'a i stwierdził, że jego stan staje się „epicentrum rozwoju AI”. Teksas jest obecnie drugim po Wirginii największym skupiskiem centrów danych w USA.
Niedawno jednak gubernator Abbott poinformował, że tymczasowo wstrzymał proces zatwierdzania około 1800 nowych projektów centrów danych o wartości miliardów dolarów, powołując się na obawy dotyczące nadmiernego zużycia energii i wody. Obawy te nasiliły się wraz z gwałtownym rozwojem generatywnej sztucznej inteligencji po debiucie ChatGPT pod koniec 2022 r.
Nie tylko w Teksasie, ale w całej Ameryce...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)