Premier zastosował „ziobrowy” przepis. Czy złamał prawo?
Premier cytował w Sejmie informacje ze śledztwa. Powołał się na kontrowersyjne przepisy, przygotowane za czasów Zbigniewa Ziobry. Te jednak pozwalają przedstawić informacje objęte tajemnicą postępowania przygotowawczego tylko prokuratorowi generalnemu, krajowemu lub innemu upoważnionemu śledczemu.
Przed głosowaniem w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach, Donald Tusk cytował w Sejmie informację ze śledztwa prowadzonego przez katowicki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w sprawie afery Zondacrypto.
– „Zbyszek zapoznał się z aktami”. Chodzi o akty oskarżenia wobec tej osoby. „To jest skandal. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił” – czytał Tusk.
Według premiera są to zeznania „głównego zeznającego” w sprawie, którego nie wymienił z nazwiska, lecz nazwał „kolegą z Monako i z Ibizy” (chodzi zatem o Przemysława Krala).
– Ta osoba zeznała także, że rekompensata za tę usługę będzie wypłacona panu ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski – dodał Tusk. Miało to być dwa miliony złotych, a główną rolę w procederze miała odegrać, według słów premiera, żona Ziobry, Patrycja Kotecka.
...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)