Nie widzę nadziei na uzdrowienie TK
Jeżeli Trybunał Konstytucyjny ma efektywnie realizować swą funkcję, to oczywistym jest, że nie mogą w nim zasiadać osoby mające jakieś powiązania z tą czy inną władzą – mówi dr Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Sejm wybrał dr Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jeszcze niedawno, dziewięć organizacji pozarządowych, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, apelowały do samego zainteresowanego, by zrezygnował z kandydowania. Dlaczego?
W Trybunale Konstytucyjnym powinny zasiadać osoby niezależne, co do których bezstronności i apolityczności nie może być cienia wątpliwości. Zadaniem TK jest ocena konstytucyjności aktów normatywnych tworzonych przez polityków. Jeżeli zatem TK ma efektywnie realizować swą funkcję, to oczywistym jest, że nie mogą w nim zasiadać osoby mające jakieś powiązania z tą czy inną władzą. W przeciwnym razie TK byłby tylko narzędziem walki politycznej, z czym mamy przecież obecnie do czynienia. A skoro tak, to tym większa jest potrzeba odpolitycznienia TK i uczynienia z niego organu bezstronnego i niezależnego, któremu poszczególni obywatele, jak i państwo jako całość, może zaufać.
Z upadkiem autorytetu tego organu mamy do czynienia wszak m.in. z tego powodu, jakie osoby tam trafiały. Mam tu na myśli sędziów o wyraźnych związkach politycznych z poprzednią władzą. Jedyną drogą do uzdrowienia tej instytucji i przywrócenia zaufania obywateli do jej orzeczeń jest to, by dochowywano jak najwyższych standardów w wyborze sędziów.
Jest zasadnicza...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)