Czerwony potop na Litwie
LEKTURY
Wspomnienia Ignasa Šeiniusa mogą być podstawą ambitnego filmu
Czerwony potop na Litwie
Nic nie wiem o litewskich realizacjach filmowych po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku. Można się tylko domyślać, że, podobnie jak u nas, brakuje klarownego konceptu artystycznego oraz obrony przed zalewem zachodnią tandetą i promocją kolorowych gadżetów. Na pewno też brakuje pieniędzy na sztukę w warunkach wolnego rynku.
A właśnie wpadła mi do ręki książka Ignasa Šeiniusa, w ybitnego Litwina, dyplomaty przedwojennej niepodległej Litwy. Jego postać, wrażliwość, kultura, znajomość świata, patriotyzm nie skażony szowinizmem, stwarza możliwość kreacji bohatera w filmie o szczególnym czasie w historii Litwy. Ale także i Polski. Bo Ignas Šeinius spędził młodość w Wilnie, a po latach znalazł się w tym mieście znowu jesienią 1939 roku, gdzie zamieszkał u Polaka, profesora Uniwersytetu Stefana Batorego.
Jego wspomnieniowa książka pt. "Czerwony potop" odnosi się również do historii Polski i wspólnych naszych dziejów. Przedstawia też nasze spory o Wilno w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta