Upór czy głupota
Promocja po polsku
Upór czy głupota
Mariusz Woszczyński "Skinhedzi ze Sieny", 1991 r., ołówek, kolaż, papier
Jeszcze nie tak dawno w większości galerii królowali młodzi. Pod koniec lat 80. i na początku następnej dekady pod ich dyktando układano programy wystaw. Młodość, brak doświadczenia i kontaktu z socjalistyczną władzą uważane były za główne atuty twórcy. Z powszechną aprobatą spotykało się traktowanie ekspozycji jako okazji do publicznych wygłupów. Młody wiek autora był przepustką do najbardziej szacownych świątyń sztuki, z Zachętą i Muzeum Narodowym włącznie.
Artyści starszego pokolenia popadali w kompleksy, uważali, że ich czas się skończył. Szefowie galerii bali się zaryzykować zorganizowania pokazu twórcom...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
