Nie pożyczamy sobie cukru
Z JOHANEM LUNDBORGIEM I JOHANEM STORMEM rozmawia Anna Kilian O tym, jak Szwedzi chronią swoją prywatność, hollywoodzkim wujku i Romanie Polańskim mówią reżyserzy świetnego thrillera „Klatka”, który właśnie wszedł na ekrany naszych kin
Antybohater waszego debiutanckiego filmu – Frank – to student medycyny i antypatyczny introwertyk alergicznie reagujący na nową sąsiadkę Lotte. Gdy ta przychodzi z prośbą o proszek do prania, jest zbulwersowany. Czy Szwedzi nie pożyczają od siebie cukru, soli, mąki?
Johan Lundborg: O nie! Gdy nam czegoś brakuje, idziemy do sklepu. U nas nie kultywuje się więzi międzysąsiedzkich. Nie odwiedzamy się, chronimy swoją prywatność. Gdy chcemy wyjść i słyszymy, że sąsiad schodzi po schodach, czekamy, aż kroki ucichną i dopiero opuszczamy mieszkanie.
Johan Storm: Dlatego Frank jest zdumiony zachowaniem Lotte, która nie czekając za drzwiami, wprasza się do niego, gdy on szuka...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta