Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dylemat: spalać czy sortować?

03 kwietnia 2012 | Życie Warszawy | Izabela Kraj

Startuje publiczna dyskusja o śmieciowej rewolucji, jaka czeka warszawiaków. Czy ta rewolucja sprowadzi się tylko do płacenia podatku?

Dziś w Pałacu Kultury i Nauki odbędzie się pierwsza publiczna dyskusja o tym, jak w stolicy ma wyglądać nowy system zagospodarowania odpadów.

Warszawę od połowy przyszłego roku czeka „śmieciowa rewolucja".

Jednak słyszymy coraz więcej sceptycznych opinii ekspertów, przedstawicieli firm zajmujących się odpadami czy stołecznych samorządowców, że ta „rewolucja" może polegać głównie na pobieraniu od mieszkańców stałej miejskiej opłaty.  A śmieci i tak – tak jak dziś –  będą trafiać albo na wysypiska, albo do spalenia.

– A przecież zgodnie z unijnymi normami jak największa ilość odpadów powinna być sortowana i odzyskiwana – zwraca uwagę Dariusz Figura, szef komisji ochrony  środowiska w Radzie Warszawy, który zainicjował dzisiejsze spotkanie.

Mieszkańcy stolicy produkują rocznie między 700 a 800 tys. ton odpadków. Jednak to tylko dane na papierze. Część „znika" ze statystyk, bo wywożona jest nielegalnie. Dziś tej szarej strefy nikt nie kontroluje.

Warszawscy urzędnicy mają ambicje, by to zmienić.

– Zależy nam na takim systemie, który pozwoli od początku do końca zweryfikować, ile śmieci wjeżdża do danej instalacji, ile jest odzyskanych, a ile przetworzonych – stwierdza...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 9199

Wydanie: 9199

Spis treści
Zamów abonament