Kultura wszystkiego i niczego
Kultura wszystkiego i niczego
George Steiner
W późnych latach 60. Yehudi Menuhin zadedykował wykonany przez siebie koncert skrzypcowy Beethovena "nieposkromionemu i nieugiętemu duchowi człowieka". Czy nadal patrzymy na sztukę w ten sposób? Prawdę mówiąc, tania książka (tzw. paperback) , coraz lepsze technicznie reprodukcje dzieł sztuki, wprowadziły bez biletów wstępu miliony ludzi do "muzeum wyobraźni" Malraux, przybliżając im w ten sposób wszystkie dziedziny sztuki. Z drugiej strony odhumanizowany ton tego stulecia uświadamia nam przerażającą impotencję naszej kultury.
Nie do odparcia jest teza, że cywilizacja europejska dopóty nie odzyska swojej wielkości i wigoru, dopóki nie zmierzymy się z przypadkowymi konsekwencjami chrześcijaństwa, jego doktryn oraz instytucji; dopóki nie zmierzymy się w sposób niedwuznaczny z katastrofą XX wieku. Wielkie kłamstwa i strategiczna amnezja spustoszyły serce Europy w l 945 roku, czego świadectwem są straszne wydarzenia w dawnej Jugosławii.
To nie jest tak, jak z goryczą skonstatował Auden, że "poezja niczego nie stwarza". Rzecz polega na tym, że obecnie jesteśmy świadomi...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)