Alma już zaczęła się rozpędzać
Agresywne kampanie reklamowe żerujące na kryzysie niejako wmówiły Polakom, że w dyskontach jest taniej, co nie do końca jest prawdą – mówi Jerzy Mazgaj, prezes Alma Market.
Rz: Premier obwieścił koniec kryzysu – czy faktycznie widać odbicie gospodarki?
Zdecydowanie tak, zwłaszcza w Almie. Nie uwzględniając wyników nowych sklepów, we wrześniu odnotowaliśmy kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży, rośnie wartość koszyka i mam nadzieję, że będzie to stały trend. W Vistuli czy w butikach Burberry i Ermenegildo Zegna też mamy zwyżki.
Czyli kryzys się skończył?
Media tak nas tym kryzysem straszyły i karmiły, odmieniały to słowo przez wszystkie przypadki, jak gdyby na świecie nie działo się nic ważnego. Mam wrażenie, że znalazły sobie taki temat na wszelki wypadek i w końcu ludzie w to uwierzyli. Uważam, że kryzys od dawna istnieje już tylko w naszych wyobrażeniach. Konsumenci narzekają, tną wydatki, choć w większości przypadków bezpośrednio w ich sytuacji materialnej nic złego się nie zdarzyło. Muszą się przełamać i to nic zaskakującego – zawsze po okresach wzrostu nadchodzi spowolnienie, choć tym razem trwało ono wyjątkowo długo. W konsekwencji wszyscy chcą to już odreagować.
W.Kruk to marka z ogromnym potencjałem zagranicznym,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta