Nikt nie przesłuchał świadków
Czy sprawa głośnej afery reprywatyzacyjnej na Saskiej Kępie utknęła w martwym punkcie?
Od blisko pięciu miesięcy prokuratura w Tarnobrzegu nie wykonała podstawowych czynności w sprawie domniemanego przyjęcia 2,5 mln zł łapówki przez stołecznych urzędników za nieuchwalenie planu zagospodarowania działek na Saskiej Kępie – ustaliła „Rzeczpospolita".
Doniesienie do CBA złożył w lipcu 2016 r. Jan Śpiewak, warszawski działacz śledzący sprawy reprywatyzacyjne. Jako źródło swojej wiedzy wskazał publikację blogera z Jeleniej Góry Roberta Prystroma, wieloletniego współpracownika dewelopera zainteresowanego zbudowaniem w tej dzielnicy osiedla. Według Prystroma, który sprawę opisał na blogu w 2015 r., rzekoma łapówka miała być wręczona w 2008 r.
Przez pół roku od zawiadomienia nic się nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)