Reprywatyzacyjny sabotaż i głupota
Robert Gwiazdowski
Zacznijmy od tego, skąd się wzięła warszawska afera reprywatyzacyjna. Wzniecili ją bojownicy o sprawiedliwość społeczną, na czele których stał wówczas Bolesław Bierut. Zgoda, przejęcie na własność państwa nieruchomości warszawskich było warunkiem odbudowy stolicy. Gdyby nie dekret Bieruta, Warszawy w obecnym jej kształcie by w ogóle nie było. Do kogo przedwojenni właściciele mieliby kierować roszczenia o zniszczone domy? Raczej nie do polskich...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)