Tak naprawdę nie chodzi o reparacje
Witold M.Orłowski
Sierpień to czas urlopów. Na wakacjach, przy grzejącym słoneczku, w głowie człowieka rodzą się świetne pomysły. Wśród recept na doprowadzenie Polski do bogactwa pojawiła się więc nowa – zażądajmy do Niemców reparacji za zniszczenia wojenne.
Zacznijmy od oszacowania kwoty, o jaką moglibyśmy wnioskować. Według posłów PiS może chodzić – na podstawie ocen bliżej nieznanych „ekspertów" – o kwoty od setek miliardów do 10 bilionów dolarów. Zwłaszcza ta ostatnia liczba jest ciekawa, bowiem wartość dzisiejszego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)