Państwo zamknięte w escape roomie
Tomasz Pietryga Po takich tragediach jak ta w Koszalinie zawsze pojawia się pokusa szybkiego zaostrzenia prawa. Państwo chce pokazać, że coś robi, reaguje. Taka droga bywa zgubna.
Koszmarna śmierć pięciu nastolatek uwięzionych w escape roomie powinna być mocnym impulsem dla państwa, aby przyjrzeć się tego rodzaju miejscom. Ważne jednak, aby nie były to działania efekciarskie, ale rzeczywiste, zwiększające – i teraz, i na dalszą przyszłość – bezpieczeństwo w tego rodzaju przybytkach.
Tragedie się zdarzają i ich nie unikniemy. Wpisane są w naszą rzeczywistość. Przypadek koszaliński i wyniki...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)