Prywatne akademiki to nisza z wielkim potencjałem wzrostu
W USA i Wielkiej Brytanii co roku w obszarze prywatnych domów studenckich fundusze lokują łącznie kilkanaście miliardów dolarów. W Polsce ten sektor raczkuje, ale przyciąga coraz więcej inwestorów.
Biurowce, centra handlowe, magazyny, hotele – takie aktywa najczęściej kupują inwestorzy. Rynek oferuje także nieruchomości „alternatywne", obiecujące wyższą stopę zwrotu przy większym ryzyku, bądź przeciwnie – relatywnie odporne na wahania koniunktury.
Zapowiada się, że hitem będą akademiki. Duże rynki tego typu nieruchomości to Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, w mniejszym stopniu inne kraje Europy Zachodniej. Jak szacują analitycy firmy Savills, wartość inwestycji w prywatne domy studenckie na tak rozumianym światowym...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
