Solidarność z PiS
Im bliższe są relacje „S" z władzą, tym bardziej rację ma Lech Wałęsa, twierdząc, że sztandar legendarnego związku należy zwinąć i wyprowadzić.
Kiedy Piotr Duda obejmował stanowisko przewodniczącego Solidarności, w 2010 roku, zapowiadał: – Nie chcę angażować „S" w politykę, tak jak to robił Janusz Śniadek. Fakt, Śniadek, będąc szefem „S", roztoczył związkowy parasol ochronny nad PiS, a gdy już został posłem tej partii, zaczął wręcz nosić parasol nad Jarosławem Kaczyńskim.
„S" Piotra Dudy miała być inna. Najważniejszy związek w Polsce miał dbać i walczyć o prawa pracownicze, nie przyklejać się do żadnej z partii, a jej szef zapowiadał, że będzie chciał na równi współpracować ze wszystkimi ugrupowaniami. Tyle w kwestii deklaracji. Inaczej sytuacja...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)