Farmaceuci: „rachunek hańby” to nie jest wina rządu
Rodzice małego pacjenta zapłacili za valcyte 100 proc. ceny albo z winy lekarza, albo dlatego, że chory nie spełniał wskazań refundacyjnych – uważają eksperci.
„Paragon hańby rządu", który podczas wtorkowej debaty wyborczej pokazał kandydat POKO Borys Budka, zamieściła w internecie mama czteroletniego Szymona, który przeszedł rodzinny przeszczep wątroby. Wystawiony 30 września w Łowiczu, opiewa na 2082,36 zł za dwa opakowania valcyte, walgancyklowiru w proszku do sporządzenia zawiesiny. Lek, o którym piszemy od kilku lat, stosowany jest u dzieci po przeszczepach i bez refundacji kosztuje ponad 1 tys....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)