Ręce opadają, ale musimy robić swoje
Lewiatan z innymi organizacjami ostrzega: armagedon przed nami. Politycy rządowi uspokajają: mamy tarczę antykryzysową i w perspektywie wybory.
Dalej tak się nie da. Kryzys potrwa długo, będzie głęboki, a wyjście z niego bolesne i w całkiem nowych realiach społecznych, gospodarczych i globalnych. Potrzebujemy dialogu, porozumienia i zrozumienia. Im więcej zainwestujemy w ratowanie miejsc pracy i firm teraz, tym szybciej i taniej odnajdziemy się po kryzysie. Inaczej zaczniemy budować od nowa, na gruzach, przy długofalowej obniżce wpływów do budżetu, niskiej produkcji i konsumpcji, bez możliwości rozwojowych i z deficytem finansów publicznych.
Przygotowania działań antykryzysowych mających ratować gospodarkę opierają się na doświadczeniach poprzednich kryzysów – na biurokratycznych procedurach, przyznawaniu pomocy na podstawie wniosków rozpatrywanych przez komisje, nowelizacjach ustaw, długich debatach, obronie politycznych pozycji i narracji: nie da się, nie możemy, nie stać nas, wystarczy. To skrajnie nieodpowiedzialne. Ten kryzys wymaga natychmiastowych rozwiązań.
Stan nadzwyczajny wymaga nadzwyczajnych środków. Firmy w części już są zamknięte, inne się zamykają, zwalniają, tracą kontrakty, jedni nie płacą drugim, łańcuchy dostaw są zerwane, kwarantanny i opieka nad dziećmi zabierają pracowników tym, którzy jeszcze działają. Prognozy mówią o recesji, różnią się tylko jej głębokością: jedni mówią –10 proc. PKB, inni – 5 proc., a wszystko to wróżenie, bo nie wiemy, kiedy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta