Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Niedźwiedź w owczej skórze

23 maja 2020 | Plus Minus
autor zdjęcia: Beata Zawrzel
źródło: reporter

Mówisz: Marek Niedźwiecki, myślisz: Lista Przebojów Trójki. Nadszedł jednak czas, by zmienić to skojarzenie – dziennikarza na antenie już nie ma a i samej rozgłośni niewiele brakuje, by zniknąć.

Rocznik 1954. Dzieciństwo spędził w Szadku koło Łodzi. Matka – nauczycielka historii, ojciec – masarz i szef Samopomocy Chłopskiej, dzięki czemu syn nie narzekał na głód i na podniebieniu pozostał mu smak kotletów mielonych, co od lat stara się odtworzyć z różnym skutkiem. Rodzeństwo – starsza siostra i młodsi bracia bliźniacy. Rodzina nosiła nazwisko Niedźwiedzki, które z powodu różnic w dokumentach zmieniono w końcu na Niedźwiecki. „Mieliśmy fantastyczny dom. Uwielbiałem go" – wspomina dziennikarz. W niedzielę po kościele i obiedzie wszyscy zasiadali przy radiu Pionier z zielonym oczkiem i słuchali słuchowiska Teatru Polskiego Radia.

Bo mały Marek kochał radio. W każdą sobotę o poranku w kiosku Ruchu kupował „Sztandar Młodych", gdzie drukowano zestawienie listy przebojów Studia Rytm, która na antenie pojawiała się po południu. Był zakochany w tej audycji tak mocno, że uciekł z pogrzebu własnego dziadka, żeby posłuchać kolejnego zestawienia. Wszystkie wyniki skrupulatnie zapisywał w zeszytach: ulubionych artystów czerwonym lub fioletowym flamastrem, bo lubił ten kolor; innych – zwykłym długopisem. Chodził też do lasu na grzyby i wymyślał audycje, które będzie potem prowadził w prawdziwym radiu. Robił to w tajemnicy, rodzina nie wiedziała o jego pasji.

Z politechniki do radia przez radiowęzeł

Był prymusem: startował w...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11666

Wydanie: 11666

Zamów abonament