Idź za mną, jadę do piekła!
Możesz na swoim wideoblogu pleść najbardziej żenujące bzdury, bylebyś robił to na tyle pociągająco, byś przyciągnął legion ciekawskich. Zresztą głupota sprzedaje się najlepiej, o czym reklamodawcy dobrze wiedzą.
Dawno temu, gdy pracowałem w Nowym Jorku, modne były naklejki na tylny zderzak samochodu głoszące: „Folow me, I'm going to hell!", czyli w tłumaczeniu jak w tytule. Dopiero następne dziesięciolecia pokazały, że było to hasło prorocze.
No bo jak wygląda nasz świat w erze internetu, który wtedy jeszcze nie świtał? „Mam ponad tysiąc followersów na swoim instagramie" – pochwaliła się pewna dama,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)