Złapał Kozak Tatarzyna
ZAWSZE W SOBOTĘ
Złapał Kozak Tatarzyna
KAZIMIERZ DZIEWANOWSKI
Zagadnienie, o którym będzie tu mowa, zostało najtrafniej wyrażone w staropolskim przysłowiu: złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.
Chodzi o to, co dzieje się w związku z Irakiem i Zatoką Perską.
Dla nie wtajemniczonych sprawa wygląda prosto. Oto iracki dyktator, Saddam Husajn, znowu dostał napadu szaleństwa. Ponieważ marzy o pozyskaniu takiej broni, która pozwoliłaby mu wygrać wojnę z całym światem, więc nie bacząc na cierpienia i nędzę swego narodu nadal pichci w piwnicach najokropniejsze trucizny, bakterie, gazy, a jak by się dało -- i głowice nuklearne; ukrywa w pieczarach rakiety. Wciąż też próbuje usunąć z Iraku kontrolerów ONZ, których...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)