Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Gwałt w policji i dziwna chronologia

12 stycznia 2026 | Kraj | Grażyna Zawadka

1,5 promila alkoholu miał Marcin J. po pięciu godzinach od zgwałcenia młodej podwładnej. Po zdarzeniu w niewyjaśnionych okolicznościach pozwolono, by trzeźwiał w domu. Czy zdążył w tym czasie się umyć i przebrać, co utrudni śledztwo?

W sprawie gwałtu na 22-letniej policjantce, którego sprawcą ma być dowódca Kompanii Warszawskiego Oddziału Prewencji Policji (OPP), wychodzą na jaw coraz to nowe fakty. Jak ten, że Marcin J. został przebadany alkomatem dopiero o godz. 8.15, czyli pięć godzin po zdarzeniu. Dlaczego czekano z tym tak długo? Policja nie podała przekonującego wyjaśnienia. Według oficjalnej wersji podejrzany był „pod nadzorem” dowództwa OPP. Jednak w tym „nadzorze” była luka, bo domniemany gwałciciel po zdarzeniu opuścił komendę i udał się do domu. Tam musieli po niego jechać funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji.

Zastanawiające działania policjantów

12 godzin – tyle upłynęło od zdarzenia do aresztowania podejrzanego o gwałt, co szef MSWiA Marcin Kierwiński uznał za krótki czas. Te 12 godzin jest jednak bardzo istotne. Chronologia działań, jakie w tym czasie podjęto, przedstawia się niepokojąco.

Dramat rozegrał się w sobotę, 3 stycznia o godz. 3.30 na terenie jednostki OPP w Piasecznie – sprawę pierwsza ujawniła TV Republika. Według jej relacji Marcin J. urządził alkoholową imprezę z udziałem innych policjantów. Do pokoju ściągnął młodą stażystkę, wyprosił znajomych, zamknął drzwi i zgwałcił kobietę. Słysząc jej krzyki, inni policjanci z kompanii zaczęli się dobijać do drzwi, aż J. je otworzył.

Ile czasu młoda kobieta była w pokoju, nie wiadomo. Czuła się...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13374

Wydanie: 13374

Spis treści

Reklama

Komunikaty

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament