Dom jednorodzinny to nie hotel dla pracowników
Resort rozwoju szuka sposobu na ukrócenie plagi nielegalnego przekształcania domów jednorodzinnych w kwatery robotnicze. Samorządowcy ponaglają.
Zmiana definicji budynku zbiorowego zamieszkania, podniesienie kar i wzmocnienie organów nadzoru – takie pomysły na walkę z nielegalnymi hotelami robotniczymi ma Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Problem przekształcania domów jednorodzinnych w kwatery pracownicze systematycznie powraca. Ostatnio na posiedzeniu Zespołu ds. Infrastruktury, Urbanistyki i Transportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Tym razem o narastającym problemie przypomniały Kobierzyce. Ta podwrocławska gmina od lat należy do najbogatszych w Polsce, dzięki zlokalizowanym na jej obszarze inwestycjom.
– Obserwuje się coraz częstsze przypadki wykorzystywania budynków jednorodzinnych jako nielegalnych obiektów zakwaterowania pracowniczego, w których zamieszkuje od kilkunastu do kilkudziesięciu osób – relacjonuje Piotr Kopeć, wójt gminy Kobierzyce w piśmie do Andrzeja Domańskiego, ministra finansów i gospodarki, któremu podlega Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Zagrożenie dla bezpieczeństwa
Gminie i jej mieszkańcom przeszkadza przekształcanie domów jednorodzinnych w obiekty noclegowe. Takie prowizorki są realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa pożarowego i sanitarnego, zarówno dla ich mieszkańców, jak i sąsiednich nieruchomości. Wójt Kobierzyc pisze też o hałasie, częstych wizytach policji, bójkach,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)