Iran – rewolta inna niż zwykle
Największy od trzech lat protest w Iranie zderzył się z całą machiną państwowych represji.
Po dwóch tygodniach rozruchów, które objęły większość miast kraju, po stronie rządzącego reżimu publicznie wypowiedziała się armia. „Diabelskie władze USA (...) za pomocą kolejnego spisku chcą poderwać społeczne bezpieczeństwo kraju” – ogłosiło dowództwo sił zbrojnych.
Problemom wewnętrznym reżimu towarzyszy bowiem nacisk z zewnątrz. Prezydent Donald Trump już trzykrotnie zapowiadał, że uderzy na Iran, jeśli władze rozpoczną pacyfikacje manifestantów. W odpowiedzi Teheran odgraża się atakiem na amerykańskie bazy i wojska w Zatoce Perskiej. Ale ubiegłoroczna wojna z USA pokazała, że możliwości irańskie w tym względzie nie są zbyt duże. Mimo to władze w Teheranie zostały bardziej wystraszone nie przez Trumpa, lecz syna ostatniego szacha Iranu, Rezę Pahlawiego, który wezwał do „wychodzenia na ulice”. – Celem jest przygotowanie się do zajęcia i utrzymania centrów miast – ogłosił w wideo opublikowanym w internecie.
Po tym wezwaniu – 8 i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)