Latynosi rozliczą Trumpa za Wenezuelę
W 2024 r. Donald Trump nie zdobyłby Białego Domu bez poparcia blisko połowy hiszpańskojęzycznych Amerykanów. Teraz może za ich sprawą zostać zmuszony do oddania władzy.
– Emigranci z Wenezueli, Kuby i Nikaragui oraz ich potomkowie są zachwyceni. Na razie – mówi „Rzeczpospolitej” John Polga-Hecemovich, wykładowca nauk politycznych na US Naval Academy w Waszyngtonie i autor książki „Authoritatian Consolidation in Times of Crisis: Venezuela under Nicolas Maduro”. I faktycznie, jeśli wierzyć sondażowi YouGov, w ostatnim tygodniu wskaźnik poparcia wśród ogółu Latynosów dla Donalda Trump lekko poszedł w górę, choć wciąż liczba niechętnych wobec prezydenta jest w tej grupie społeczeństwa o 25 pkt. proc. większa niż tych, którzy darzą go zaufaniem. Trump przedstawił porwanie Maduro jako swój wielki sukces. Sugeruje, że idąc za ciosem mógłby nakazać interwencję zbrojną w kolejnych krajach latynoskich: Kolumbii, Meksyku czy na Kubie. Stara się sprawić wrażenie, że Ameryka Łacińska jest na jego łasce. Prawda jest jednak bardziej złożona....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)