„Starzy” sędziowie orzekali wbrew przepisom
„Nowi” sędziowie orzekają na podstawie obowiązujących aktów prawnych, a nie osobistych przekonań, preferencji czy, mówiąc wprost, „widzimisię” – mówi sędzia Agnieszka Góra- -Błaszczykowska, która przejęła kierowanie Izbą Pracy SN.
Na początku chciałabym wyjaśnić jedną rzecz. Jaki jest pani status w SN? Powinnam mówić „prezes Izby Pracy” czy „pełniąca obowiązki prezesa Izby Pracy”?
Ja proszę wszystkich, aby zwracali się do mnie „pani sędzio”, ponieważ kieruję jedynie pracą izby. Nie mam statusu prezesa ani osoby pełniącej obowiązki prezesa. Moje formalne stanowisko to sędzia Sądu Najwyższego upoważniona do tymczasowego wykonywania czynności związanych z organizacją i kierowaniem pracą Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN oraz niektórych czynności z zakresu prawa pracy.
Strasznie to skomplikowane.
Izba pracy od dłuższego czasu nie ma prezesa. Kadencja sędziego Piotra Prusinowskiego zakończyła się 15 miesięcy temu, wówczas jednak zgromadzenie, które mogłoby wybrać następcę, nie zostało przez niego zwołane. Obecnie, ze względu na brak kontrasygnaty po stronie premiera do jego przeprowadzenia, nie ma możliwości wyboru osoby na to stanowisko. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska nie może powołać osoby pełniącej obowiązki ze wszystkimi prerogatywami. Stąd właśnie ta rozbudowana nazwa mojego stanowiska.
Czy to znaczy, że nie ma pani pełnych kompetencji, przypisanych tej funkcji?
Dokładnie tak. Wykonuję tylko te czynności, na które pozwala zakres upoważnienia, a pozostałe przekazuję pierwszej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)