Jest budżet, Macron zostaje
Choć nie ma większości w parlamencie, premier Sébastien Lecornu zdołał przeforsować budżet kraju na 2026 r.
Sukces Lecornu oddala perspektywę przedterminowych wyborów. I oznacza, że prezydent Macron dokończy swoją kadencję. Pozostało mu niespełna półtora roku u władzy.
Drugi co do znaczenia kraj Unii Europejskiej wchodzi teraz w długą i decydująca kampanię wyborczą. Najgorsza, ale w tej chwili najbardziej prawdoodobna perspektywa to przejście do drugiej tury lidera radykalnie lewicowej Francji Niepokornej Jeana-Luca Mélenchona oraz przywódcy skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Jordana Bardelli.
Kraj stanąłby wtedy przed iście diabelskim wyborem. Tak się dzieje, bo na umiarkowanej prawicy i lewicy nie ma zdecydowanego faworyta, który miałby szansę powalczyć o najwyższy urząd w państwie.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)