Do kogo miał żal Rewiński
„Siara i nic nie jest jasne” Beaty Białej to pierwsza biografia zmarłego dwa lata temu Janusza Rewińskiego.
Dla czytelników książki Beaty Biały największym zaskoczeniem może być informacja, że artysta kojarzony z jowialnym wizerunkiem i postaciami o wielkim tupecie, w życiu prywatnym był raczej milkliwy albo stał się taki w pewnym momencie życia. Nie lgnął też do towarzystwa na planie filmowym, po zagraniu roli często znikał lub zachowywał dystans wobec aktorek i aktorów.
Co ukształtowało taką cechę charakteru? Można się domyślać, że aura rodzinna, przede wszystkim zaś postawa i przeszłość ojca.
Wołyńskie korzenie
Janusz Rewiński urodził się w 1949 r. w Żarach na Dolnym Śląsku, był więc wedle oficjalnego języka tamtych czasów dzieckiem repatriantów na prapiastowskie Ziemie Odzyskane. W praktyce oznaczało to, że rodzice Janusza, czyli Bazyli i Filipina, przybyli z okolic Równego, a więc z Wołynia. Ojciec o tym, co się działo w czasie wojny wolał milczeć, zaś mama pocieszała syna zdaniem: „Nie bój się ciemności, Januszku. W niej człowiek najszybciej widzi światła”. Z jednej strony myśl ta daje nadzieję, bo mówi o świetle, z drugiej jednak odnosi się do strachu i ciemności.
Żarom (niemieckie Sorau), skąd w 1939 r. Luftwaffe przeprowadziło pierwszy atak na Polskę, zawdzięcza Rewiński swoją pierwszą fascynację lotnictwem. W mieście było lotnisko, chodziło się z koszem wałówki na pokazy specjalne. W pięknym mundurze ze szkoły lotniczej we Wrocławiu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

