Czy nuklearny wyścig zbrojeń ruszy ponownie?
W czwartek wygasa ostatni traktat wstrzymujący atomowy wyścig zbrojeń. Moskwa wzywa USA do przestrzegania go, Waszyngton wskazuje na zbrojące się Chiny
– Po raz pierwszy dwa państwa – USA i Rosja – zostaną bez podstawowego dokumentu, który ograniczał i wprowadzał kontrolę nad arsenałami jądrowymi – mówił rzecznik Kremla.
Od września ubiegłego roku Moskwa proponuje przedłużenie o rok ilościowych limitów posiadania głowic jądrowych i „środków ich przenoszenia” ustalonych w traktacie New START z 2011 r. – Brzmi jak niezły pomysł – mówił jeszcze kilka dni temu Donald Trump.
– To jest zły pomysł – odpowiada prezydentowi większość amerykańskich specjalistów ds. broni atomowej. „USA potrzebują rozbudowy swych sił nuklearnych, by zmierzyć się z rosnącym zagrożeniem atomowym ze strony Chin. Ten proces nie może być krępowany przez przestarzałe porozumienie o kontroli zbrojeń podpisane z wczorajszym supermocarstwem (czyli Rosją – red.)” – pisze Matthew Kroenig z Atlantic Council.
Idea najpierw kontrolowania, a potem ograniczania arsenałów jądrowych ówczesnych dwóch supermocarstw, USA i ZSRR, pojawiła się po kryzysie kubańskim w 1962 r. Wtedy świat stanął na krawędzi wojny...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)