Polskie akcje prawie jak górnicy złota. Obligacje USA pod kreską
Po pierwszym miesiącu tego roku niektóre fundusze mogą pochwalić się wyrobieniem nawet rocznej normy, zwłaszcza że prognozy na ten rok na ogół były dość ostrożne. Jak na razie w przypadku polskiego rynku na żadną katastrofę się nie zanosi.
Rewelacyjnie rozpoczął się 2026 r. dla inwestorów. Rynki wschodzące, w tym Polska, wciąż prezentują się znakomicie, choć wyobraźnię najmocniej pobudzają metale szlachetne. Na nich w ostatnim czasie można było się jednak sparzyć, podczas gdy krajowe akcje kuszą rozsądnymi wycenami i perspektywą poprawy wyników w tym roku.
Sielanka trwa
Zachowanie metali szlachetnych przykuwa oczywiście najwięcej uwagi. Na przełomie stycznia i lutego szaleńczy trend wzrostowy został brutalnie przerwany największymi w historii tych aktywów spadkami. Trudno oczywiście wyrokować, czy metale szlachetne się podniosą, ale nawet mimo ostatnich spadków ich stopy zwrotu w dłuższym terminie pozostają ogromne.
Nawet jeśli jednak złoto czy srebro miałyby pozostać sporo poniżej rekordów i w pobliżu obecnych poziomów, to i tak przed spółkami wydobywczymi i dystrybutorami rysują się perspektywy wyraźnej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

